Pobierz odtwarzacz Adobe Flash Player

BITWA POD KOWALĄ  

Nie ominęły Kowalę burze dziejowe, które przetoczyły się przez naszą historię narodową. Najbardziej pamiętna datą  w jej historii  jest rok 1863 – czasy powstania styczniowego. W okolicach wsi  miała miejsce zwycięska bitwa powstańczych odziałów z Moskalami / Rosjanami/. W jej wyniku najbardziej ucierpiała osada, która została doszczęt spalona.  Żadna chyba wieś w Królestwie w czasie powstania nie była tak strasznie zniszczona. 

 

Latem 1863 r. w okolicach Wąwolnicy niedaleko Puław zorganizował się oddział pod wodzą  Kajetana Cieszkowskego pseudonim "Ćwiek". Faktycznym dowódcą oddziału był major Murdelio. Był to kilkuset osobowy, bardzo dobrze wyposażony w broń, oddział powstańczy. Dołączył do niego oddział pod wodzą Eminowicza (1837-1864), który walczył wraz z Langiewiczem a potem był szefem sztabu w oddziale Czachowskiego. Po rozbiciu partii Czachowskiego w VI 1863 podpułkownik Eminowicz sam sformował nowy oddział i dołączył do grupy Cieszkowskiego w lubelskim. Razem, partia Cieszkowskiego i Eminowicza liczyła ponad 1200 ludzi. Walczyli z Rosjanami w okolicach Chełma i Krasnegostawu. W połowie sierpnia Cieszkowski i Eminowicz dostali ważne zadanie przeprawienia się przez Wisłę i udanie się w kierunku granicy z Galicją, aby osłonić posiłki przybywające z Galicji. Przemarsz wojsk powstańczych aż do granicy miał się odbyć bez prowokowania Rosjan.

Nocą z 14 na 15 VIII powstańcy przeprawili się przez Wisłę w rejonie Kaziemierza i zdążali w kierunku Iłży. Udało się zachować przemarsz w tajemnicy ale pod Iłżą dnia 20 VIII doszło do przypadkowej strzelaniny z wojskami carskimi. Rosjanie z garnizonu w Iłży ruszyli przeciw powstańcom. Powstańcy zmienili trasę i maszerowali w kierunku na Przytyk. 21 VIII Cieszkowski i Eminowicz zatrzymali się na skraju wsi Kowala. Powstańcy nie spodziewali się w okolicy wojsk rosyjskich. Jednak Rosjanie mając informacje o dużym oddziale powstańczym wysłali przeciw niemu oddziały z Radomia Rosjanie nie byli dostatecznie przygotowani do walki, nie mieli ze sobą armat i byli fatalnie dowodzeni. Wojska carskie podpaliły wieś i zabrały się do rabunku. Wtedy uderzyli powstańcy. Rosjanie oświetleni przez ogień palącej się wsi nie mogli zorganizować skutecznej obrony przed nacierającymi z ciemności powstańcami i ponieśli klęskę. Jednak straty powstańców były dosyć znaczne. Według Brykczyńskiego było to 200 ludzi. Po bitwie powstał we wsi pomnik wzniesiony przez Rosjan z napisem po rosyjsku "Pamiatnik radiowomu 12 roty 26 piechotnego Mogilewskiego połka Prokopiu Smirnowu ubitemu w dielie pri dierewni Kowala 8 awgusta 1863 godu" (różniaca dat wynika z różnic kalendarza polskiego i rosyjskiego). Pomnik został zapewne po 1915 r. zniszczony.